Kupujemy prostownik do samochodu

  • 23.07.2018, 14:00
  • Grupa Tipmedia
Kupujemy prostownik do samochodu
Akumulator to jeden z kluczowych elementów samochodu. Rozładowany uniemożliwia rozruch auta, a co za tym idzie, korzystanie z niego. Dlatego warto zaopatrzyć się w prostownik, by w każdej chwili móc go naładować.

Budowa prostownika

Na rynku wyróżniamy trzy rodzaje prostowników – standardowy, mikroprocesorowy oraz trakcyjny. Pierwszy z nich to wersja najtańsza, złożona tylko i wyłącznie z transformatora. Jest całkowicie pozbawiona elektroniki. Do wykorzystania w samochodach osobowych jest to jednak opcja wystarczająca. Często tego typu prostowniki mają wbudowane automatykę i zabezpieczenia przeciwprzepięciowe. Jeśli chcemy już kupić lepszy sprzęt, to możemy zdecydować się na urządzenia bardziej zaawansowane, czyli mikroprocesorowe. To właśnie procesor jest odpowiedzialny za ładowanie akumulatora, dzięki czemu cała operacja przebiega bez zarzutów. Ponadto, takie rozwiązanie technologiczne gwarantuje nam ładowanie bez konieczności odłączania sprzętu od samochodu. Prostownik potrafi też ustabilizować napięcie ładowania  oraz dostosować prąd ładowania do zmierzonego napięcia. Gdy akumulator zostanie naładowany, prostownik potrafi też się samoistnie wyłączyć. Ostatni rodzaj prostowników jest natomiast skierowany do ładowania dużych urządzeń elektrycznych, takich jak wózki widłowe czy samochody elektryczne.

Prostownik do samochodu osobowego – jaki kupić?

Bez wątpienia najlepszą opcją dla naszego auta będzie zakup prostownika mikroprocesorowego. Musimy jednak wybrać takie urządzenie, które da radę naładować nasz akumulator. Dlatego wybierając prostownik powinniśmy najpierw zwrócić uwagę na prąd ładowania wyrażony w amperach. Przyjęło się, że skuteczne ładowanie jest możliwe, gdy wynosi on jedną dziesiątą pojemności akumulatora. W tym przypadku maksymalny prąd ładowania wynosi 45A. Oznacza to, że skutecznie naładujemy nim akumulator o pojemności nieprzekraczającej 450Ah. Kolejną zaletą tych prostowników jest fakt, że możemy ładować baterie zarówno żelowe, jak i kwasowo-ołowiowe. Pamiętajmy też, że napięcie wyjściowe musi być równe napięciu w akumulatorze.

Powyższe rozwiązanie jest idealne do silników benzynowych. Jeśli chcemy ładować silniki diesla, potrzebujemy prostownika o zdecydowanie większej mocy. Dobrze by było, gdyby takie urządzenie miało też funkcję „boost”. Jest to możliwość szybkiego ładowania w krótkim czasie. Przydatna byłaby też opcja odsiarczania akumulatora. To pozwoli nam utrzymać go w lepszej kondycji przez dłuższy czas. Pamiętajmy jednak, by nie przeładować akumulatora, bo uzyskamy efekt odwrotny do zamierzonego. Niestety, zbyt mocno rozładowana bateria może nie być już użyteczna. 

Ceny prostowników a jakość

Najtańsze są oczywiście prostowniki standardowe. Jesteśmy w stanie kupić je za ok. 50 zł. Jeśli chcemy mieć lepszy sprzęt, powinniśmy liczyć się z wydatkiem rzędu 200-300 złotych. Zaopatrzymy się wówczas w prostownik mikroprocesorowy. Najdroższe są trakcyjne, których ceny oscylują w okolicach tysiąca złotych. Za tę kwotę można jednak kupić sprzęt, który poradzi sobie z każdą baterią. Pod tym linkiem sprawdzisz prostownik, który naładuje akumulator w każdym samochodzie osobowym. Zaletą tego typu produktu są cztery stopnie ładowania, które zwiększą nam możliwości ładowania.

Grupa Tipmedia
Podziel się: